Wkręceni w Fast Fashion!

Świat mody nieubłaganie zmienia swoje oblicze, dla jednych to katastrofa, inni zaczynaja dostrzegać jak sporą część ich życia zawłaszcza.
Fast Fashion, które króluje od dobrych kilkudziesięciu lat zrobiło niezła rewolucje w naszych głowach oraz szafach. Czy aby pozytywną? A co ze środowiskiem?
Co zrobić, kiedy basicowy t-shirt kosztuje 9,90 zł a w szafie mamy ponad 700 sztuk ubrań jak pisze jedna z uczestniczek modowej grupy wyprzedażowej na FB?.

Dzisiaj, w obliczu pandemii takie pytania zadaje sobie coraz więcej wielbicieli mody. 

Obecny rok obdarł nas ze złudzeń, również dał przestrzeń do przekopania się przez czeluści naszych szaf i zakamarków. Część z naszych modowych zdobyczy powędrowało do kontenerów, trochę oddaliśmy rodzinie, może mieliśmy na tyle samozaparcia, że udało nam się coś sprzedać na garażówkach lub online. 

Ile % zawartości swojej szafy wykorzystujemy na co dzień? 

Z badań wynika, że Polak wykorzystuje rocznie tylko 33% swoich zasobów. Mimo, że nie jesteśmy krajem wiodącym w rankingu konsumpcjonizmu społeczeństwa, to warto zastanowić się nad tym, czy przypadkiem ktoś nas nie wkręcił w modowe szaleństwo.

Czy grozi nam zakupowe szaleństwo?

Temat aktualny, jak najnowsze dane o ilości zachorowań, reklamy z gigantycznymi promocjami w sieciówkach, które w tym roku pojawiły się zaskakująco szybko, a może trwają już od początku roku a teraz stały się bardziej agresywne, bombardują nas w sieci i w realu.

Za kilkanaście dni nasze zmysły przykuje “czarny piątek” zwany “Black Friday”, w polskim tłumaczeniu już nie brzmi tak zachęcająco i kojarzy się z modową apokalipsą. Co robić, kiedy kolejne jeansy, czy piękna sukienka, albo o zgrozo 25-ty t-shirt  za 50% pierwotnej ceny, pchają się do naszej szafy?

Nadchodzące miesiące będą dla nas wyzwaniem, z jednej strony bombarduje nas rynek szybko zmieniającej się mody a z drugiej znużenie i świadomość nieuchronnej zmiany przyzwyczajeń. 

Ta zmiana dokonuje się tu i teraz na naszych oczach. Została wymuszona przez zaistniałe warunki pandemiczne. Większość ogromnych koncernów sieciowych ogłasza zmniejszenie ilości swoich sklepów stacjonarnych, inne wycofują się zupełnie z Europy. Część ogłasza działania mające na celu ograniczenie wpływu produkcji na środowisko. Coraz głośniej mówi się o tworzeniu platform do sprzedaży ubrań w drugim obiegu. “Dobra jakość na wiele lat” brzmi jak światełko w tunelu.

 

Prawdziwe dbanie o równowagę, czy Greenwashing?

Zanim zachłyśniemy się euforią z powodu hucznie brzmiących działań gigantów, przetrzyjmy oczy i uświadommy sobie, że genezą tych ruchów były i są działania pojedynczych jednostek, małych lokalnych biznesów, rozwój świadomości społeczeństwa do którego giganci muszą się dostosować. Z badań wynika, że to rosnąca świadomość społeczeństwa wpływa najsilniej na zmiany zachodzące w przemyśle odzieżowym. Ta machina ruszyła i pędzi w zawrotnym tempie bo  prognozy mówią, że w 2028 r przychód z ze sprzedaży ubrań z drugiego obiegu wyprzedzi Fast Fashion.

Tu pojawia się zasadnicze pytanie, co może trafić do drugiego obiegu, czy t-shirt za 9,90 zł, w to chyba nikt nie wierzy. Obecnie 70% ubrań, które trafiają do sortowni w Polsce jest spalanych ze względu na ich stan. Tylko 20% ze zbiórek odzieży trafia do drugiego obiegu. Znaczna część w ogóle nie trafia do sortowni bo lądują na wysypiskach śmieci, gdzie rozpoczyna się proces ich rozkładania. Dla przykładu sztuczne tworzywa potrzebują około 200 lat aby uległy biodegradacji.

W tym momencie dochodzimy do zasadniczego pytania, czy nasze wybory mają znaczenie?

TAK, jak w każdej dziedzinie. Zwłaszcza, jeżeli chcemy bawić się modą, mamy potrzebę większych niż przeciętne ilości kupowanych ubrań to każdy element garderoby powinien być dobrze przemyślany. 

Dekalog zakupoholika nie musi być długi, za to treściwy:

  1. Czy to co chcę kupić jest dobrej jakości i ma szansę być wykorzystane wielokrotnie również przez inne osoby z uwagi na jakość i fason?
  2. Czy znajdę taką rzecz u polskiego producenta, który szyje lokalnie z zachowaniem etycznych standardów?
  3. Czy jest szansa, że znajdę taki produkt w drugim obiegu, ale nadal w dobrym stanie?

Warto zaznaczyć wagę naszych wyborów, zwłaszcza kiedy sięgamy po rzeczy przy produkcji, których dochodzi do dewastacji środowiska lub cierpienia zwierząt.

Klasykiem stał się basicowy T-shirt, przy zakupie którego nie może być kompromisów. Wysoka jakość oraz klasyczny krój to wybór świadomego konsumenta. To samo dotyczy wyrobów skórzanych, zwłaszcza, że rozsądnych alternatyw na razie jest bardzo mało. Wysokogatunkowe produkty można naprawiać, rewitalizować oraz przerabiać, ponownie sprzedać  i odzyskać część zainwestowanych pieniędzy.

Jeżeli skusimy się na bylejakość bo cena była jak magnes, to chwila naszej nieuwagi pójdzie z dymem, a na rachunku przybędzie kolejna kwota wyrzucona w błoto. 

Nie stać nas na bylejakość ze względów ekonomicznych oraz środowiskowych. Trendy zataczają koło, w modzie wymyślono chyba już wszystko. Mniej często znaczy lepiej, a jeżeli stawiamy na umiarkowanie to klasyka i dobra jakość zawsze się obronią. Pamiętajmy o tym zwłaszcza teraz, kiedy z przepełnionych magazynów sieciowych gigantów słychać okrzyki “bierz mnie za pół ceny” a może raczej “ wyrzuć jeszcze trochę pieniędzy w błoto”. 

Mechanizmem napędzającym pozytywną zmianę, jest wzrost świadomości konsumentów. Największa zmiana jest w rękach jednostki a my mamy wybór, o który nie musimy walczyć. Możemy wysiąść z globalnego pociągu konsumpcji i stać się zmianą, która wyznacza nowe trendy. 

Sprawdź również inne posty

otwarcie nowego butiku w Elektrowni Powiśle!

Elektrownia Powiśle

30.11.2020

otwarcie nowego butiku!

Elektrownia Powiśle

30.11.2020

Elektrownia Powiśle 26.11.2020

ORSKA 25.11.2020

Elektrownia Powiśle 24.11.2020

Elektrownia Powiśle 07.11.2020

Izabela Miłosz - Damaziak - Jestem Slow 05.11.2020

Znajdź swój prezent!
×